Oto ja - Seba
Witaj w moim wirtualno-biegowym świecie. Bardzo się cieszę, że mogę Cię w nim powitać :)
Nazywam się Sebastian, jestem zwyczajnym gościem po 40 roku życia, który od kilku lat amatorsko bawi się w bieganie. Skąd pomysł na tę właśnie dyscyplinę? Klasyka, po prostu postanowiłem zgubić kilka(naście) nadprogramowych kilogramów. Żadna to przyjemność dyszeć jak parowóz przy prostych, codziennych czynnościach, a jako że bieganie jest dość łatwe (tak mi się przynajmniej wydawało) postanowiłem pójść z nurtem biegowej mody i zostać "biegaczem". Wolnym bo wolnym, ale biegaczem. Jako że waga moja dochodziła do granic dalece wykraczających poza przyzwoitość i wszelkie przyjęte powszechnie normy, nie było wyjścia...
Z większymi i mniejszymi sukcesami, z krótszymi i dłuższymi przerwami truchtam sobie po rozmaitych ścieżkach a i od czasu do czasu sobie gdzieś tam wystartuję. Na koncie mam jeden Maraton, kilka Półmaratonów i sporo innych biegów na przeróżnych dystansach. W 2024 roku zdobyłem Koronę Polskich Półmaratonów.
Skąd pomysł na bloga? Wymyśliłem sobie, że będzie to swego rodzaju motywator, który dopingować będzie zarówno mnie jak i wszystkich czytających do regularnego biegania i będzie przy tym wirtualnym pamiętnikiem moich biegowych dokonań. Chcę, by był to blog bez zadęcia i na luzie. Taki mój.
Jeżeli cierpicie na deficyt wolnego czasu, to zachęcam także do odwiedzin moich profili na Facebooku i Instagramie
Ze sportowym pozdrowieniem ;)
Z większymi i mniejszymi sukcesami, z krótszymi i dłuższymi przerwami truchtam sobie po rozmaitych ścieżkach a i od czasu do czasu sobie gdzieś tam wystartuję. Na koncie mam jeden Maraton, kilka Półmaratonów i sporo innych biegów na przeróżnych dystansach. W 2024 roku zdobyłem Koronę Polskich Półmaratonów.
Skąd pomysł na bloga? Wymyśliłem sobie, że będzie to swego rodzaju motywator, który dopingować będzie zarówno mnie jak i wszystkich czytających do regularnego biegania i będzie przy tym wirtualnym pamiętnikiem moich biegowych dokonań. Chcę, by był to blog bez zadęcia i na luzie. Taki mój.
Jeżeli cierpicie na deficyt wolnego czasu, to zachęcam także do odwiedzin moich profili na Facebooku i Instagramie
Ze sportowym pozdrowieniem ;)
Joł joł sebek jak sobie biegasz
OdpowiedzUsuń